|
|
Biorąc pod uwagę, że powtarzałem szkolenie (pierwsze bylo w W-wie). Było ono inne. Przede wszystkim poruszono kwestię erotyki, było więcej gości, a co za tym idzie - więcej nowości. Było też więcej ćwiczeń ,,na sucho" tj. wykonanych przy pomocy naszych szanownych koleżanek. Monciak to był trudny teren, masę kobiet się najzwyczajniej spieszyło. Ale przecież trudna szkoła przynosi dobre rezultaty...
Miałem pod opieką jednego z zaczynających i nie bylo łatwo zagonic go do roboty. Copacabana to był łatwy teren, myślę że ze względu na niesamowitą atmosferę tego miejsca. Tam też nie było łatwo przekonać ucznia, że warto zaczepiać kobiety. Wziąłem tam 2 numery i 5 maili. Taki kurs jest potrzebny, bo samemu można nigdy nie dojść do pewnych rzeczy i w nieskończoność powtarzać określone błędy. Uświadamia potrzebe walki z samym sobą rozumianą jako zaczepianie kobiet, gdy wszystko w człowieku krzyczy: ,,NIE". Reasumujac: Plusy - nacisk na postawę, dużo działań praktycznych, coaching, doradztwo, wsparcie, mobilizacja, riposty na najbardziej popularne testy w stylu, "mam chlopaka" Minusy - za mało tekstów, za mało nt. o czym rozmawiać z kobietami, naprawdę przydałoby się pokazać jakieś dialogi mistrzów uwodzenia z kobietami będące rzecz jasna improwizacją, mimo że nie istnieje tekst "sezamie otwórz się", a postawa i ton głosu są wazniejsze od tego co się mówi. Dobrze byłoby też uzyskać więcej opisów takich jak ten o bajecznej kawie. Serdecznie pozdrawiam, Marcin Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć |
| « wstecz | dalej » |
|---|
Media o naszej szkole
| TokFMczwartek, 01 listopada 2007 |
| Polsatczwartek, 01 czerwca 2006 |
| Cosmopolitanśroda, 01 listopada 2006 |
| Pani domuniedziela, 01 lipca 2007 |
| TVP2wtorek, 15 lipca 2008 |
| Puls Biznesusobota, 19 lipca 2008 |

